Andrzej Grzegorczyk nie pozostawił zwartego, systematycznego wykładu personalizmu radykalnego. Można jednak próbować odtworzyć zasadniczy tok jego rozumowania na podstawie jego pism etycznych, logicznych i antropologicznych, zwłaszcza tekstów dotyczących racjonalizmu, non violence, doświadczenia wewnętrznego oraz relacji osoby do wartości.
Podstawowa zasada personalizmu brzmi:
Człowiek nigdy nie może być traktowany przedmiotowo.
Personalizm radykalny można rozumieć jako wynik logicznej analizy systemów aksjologicznych, czyli reguł etycznego działania. Skoro coś zostaje logicznie uzasadnione, nie należy tego dowolnie osłabiać ani „zmiękczać”. Na tym polega radykalizm: człowiek nie może być traktowany przedmiotowo — bez warunków i wyjątków.
Krótkie uzasadnienie
-
Grzegorczyk odrzuca naiwne przekonanie, że rzeczywistość ma prostą strukturę logiczną, a więc że istnieje idealny język, w którym można ją w pełni i jednoznacznie opisać1. Logika nie zastępuje doświadczenia, lecz pomaga porządkować myślenie i działanie.
-
Zasady dedukcji są uniwersalne — więc nawet pojęcia i reguły nieredukowalne do zdań logiki mogą podlegać logicznej analizie. Na przykład możemy stosować odrzucanie tezy poprzez redukcję jej do absurdu2.
-
Przykład: każdy racjonalny system aksjologiczny, który odrzuca absolutne dobro, jakim jest godność człowieka jako osoby, musi wprowadzić jakieś inne reguły oceny tego, co dobre. Jednak te alternatywy albo prowadzą do absurdów, albo są zgodne z personalizmem. Szczegółowe omówienie argumentacji znajduje się poniżej, w części „Uniwersalizm personalizmu”.
-
Godność osoby może być naruszona poprzez przemoc3 lub kłamstwo4.
-
Logiczną argumentację trzeba prowadzić precyzyjnie. Nasz język nie jest jednak precyzyjny, dlatego czasem utożsamiamy przemoc z każdym użyciem siły. To prowadzi do problemów — na przykład do pytania, czy prawo do obrony koniecznej jest zgodne z personalizmem. Jeśli używamy siły w sposób nienaruszający godności człowieka, możemy to zdefiniować jako przymus, a nie przemoc (zniewolenie)5. W ten sposób unikamy sprzeczności.
-
Analogiczny problem działa w drugą stronę — gdy źródłem trudności jest rozdzielanie pojęć, które powinny być rozumiane łącznie. Na przykład chrześcijańskie przykazanie miłości zostało przez Chrystusa wyrażone w dwóch zdaniach: pierwsze dotyczy Boga, drugie człowieka. Może to zostać opacznie zrozumiane — tak, jakby można było oddzielić miłość Boga od miłości człowieka. Wtedy możliwy byłby system aksjologiczny zbudowany na absolutnej wartości uległości wobec Boga, który uzasadniałby odstępstwa od personalistycznej miłości do ludzi6.
-
Powyższe argumenty mogłyby być odebrane jako manipulacja językowa, gdyby nie kluczowe dla personalizmu znaczenie czynu. Nie wystarczą teoretyczne rozważania — wtedy rzeczywiście mogłaby to być tylko zabawa językiem. Potrzebne są działania, poprzez które odkrywamy prawdę. W rozważanym kontekście chodzi o działanie skierowane ku dobru. Można więc skrótowo nazwać taką postawę odkrywaniem prawdy o dobru7. Człowiek podejmujący taki wysiłek może wskazać, jakie obiektywne pojęcia są użyteczne do jego wyrażenia.8
-
Personalizm nie jest więc poglądem naiwnym. Odrzucenie przemocy, połączone z czynami, w których dążymy do prawdy o dobru, jest postawą budującą człowieczeństwo zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i zbiorowym.
-
Taka postawa zakłada realizm powiązany z pewnym optymizmem poznawczym9. Założenia te nie podważają argumentacji zmierzającej do uznania personalizmu za jedyną racjonalną postawę. Odrzucenie powyższych założeń prowadziłoby bowiem do całkowitego odrzucenia możliwości racjonalnego myślenia i działania. Można więc doprecyzować: personalizm jest jedynym racjonalnym systemem etycznym, o ile uznajemy zdolność człowieka do racjonalnego myślenia.
-
Powyższy obraz byłby niepełny bez uzupełnienia o dwie zasady działania, które warunkują dążenie do dobra: odwagę i roztropność. Odwaga jest potrzebna, by nie paraliżował nas lęk przed ryzykiem niezamierzonych negatywnych skutków naszych działań. Roztropność zaś — by unikać działań podejmowanych z intencją dobra, ale w dłuższej perspektywie prowadzących do zła. Jednym słowem, można to nazwać odpowiedzialnością.
Uniwersalizm personalizmu
Andrzej Grzegorczyk opierał swoją argumentację na uproszczonej klasyfikacji systemów etycznych, przeciwstawiając personalizm przede wszystkim utylitaryzmowi10. Utylitaryzm, nie uznając absolutnej godności osoby, musi wprowadzić inną miarę dobra — na przykład przyjemność, użyteczność, preferencje albo ogólny bilans korzyści.
Problem polega na tym, że jeśli dobro można mierzyć, porównywać i sumować, to wcześniej czy później pojawia się możliwość poświęcenia konkretnej osoby dla większej sumy dobra. W skrajnej postaci prowadzi to do absurdów: życie człowieka zostaje sprowadzone do elementu rachunku, a jego wartość może być porównywana z wartością ekonomiczną, społeczną lub biologiczną.
W ten sposób poprzez sprowadzenie alternatywy do absurdu dowodzimy, że personalizm jest jedynym racjonalnym wyborem.
Można tu postawić dwa zastrzeżenia:
1) Absurd w nauce oznacza coś niemożliwego (nielogicznego), a nie tylko niemożność akceptacji jakichś poglądów. To oczywiście prawda. Tyle, że nie formułujemy tu dowodu naukowego, więc odniesienie do reguł naukowych nie jest istotne. Grzegorczyk posługuje się redukcją do absurdu w szerszym sensie: wskazuje, że pewne systemy, konsekwentnie rozwinięte, prowadzą do wniosków nie do przyjęcia z punktu widzenia racjonalnej etyki.
2) Powstało bardzo wiele systemów etycznych i nie wszystkie one dają się zredukować do powyższych dwóch grup. To też prawda - dlatego poniżej zaproponowałem rozszerzenie argumentacji Grzegorczyka.
Różnorodność systemów etyki
Jeśli etyka ma służyć unikaniu zła rozumianego humanistycznie — jako realna krzywda wyrządzana konkretnym osobom — oraz jeśli ma być przedmiotem racjonalnej refleksji, można wyróżnić cztery zasadnicze grupy systemów etycznych.
1. Systemy irracjonalne
Są to stanowiska, według których reguły moralne nie podlegają racjonalnemu uzasadnieniu. Mogą wynikać z emocji, intuicji, tradycji, arbitralnej decyzji albo gry językowej.
Należą tu między innymi:
-
emotywizm i nonkognitywizm, np. A.J. Ayer, C.L. Stevenson;
-
nihilizm aksjologiczny;
-
skrajny subiektywizm;
-
radykalne formy postmodernizmu i dekonstrukcjonizmu.
Ich zasadniczą cechą jest brak możliwości racjonalnego dyskursu o wartościach. Etyka staje się ekspresją, projekcją lub iluzją.
Z perspektywy Grzegorczyka systemy te są niewystarczające, ponieważ rezygnują z racjonalnego poszukiwania dobra. Tymczasem jednym z jego podstawowych postulatów było: myśl logicznie, myśl poważnie, nie używaj przemocy.
Irracjonalność (w tym sensie) tych systemów pozwala na ich odrzucenie jako potencjalnej alternatywy dla personalizmu jako racjonalnej etyki.
2. Systemy podporządkowujące człowieka innym wartościom
W tej grupie człowiek lub jego godność zostaje podporządkowana czemuś uznanemu za wyższe: ideologii, państwu, narodowi, biologii, tradycji, autorytetowi albo określonej interpretacji religii.
Przykładami mogą być:
-
kolektywizmy i totalitaryzmy ideologiczne;
-
skrajny nacjonalizm;
-
naturalizm biologiczny redukujący człowieka do mechanizmów przetrwania;
-
fundamentalistyczne lub legalistyczne formy etyki religijnej;
-
egoizm etyczny;
-
radykalny biocentryzm lub ekocentryzm;
-
tradycyjne systemy hierarchiczne w ich skrajnych interpretacjach.
Kluczowa cecha tych systemów polega na tym, że osoba ludzka nie jest wartością najwyższą. Staje się narzędziem albo elementem większego porządku.
Wśród tych propozycji warto wyróżnić te, które odnoszą się do idei dobra wspólnego (człowiek podporządkowany religii lub autorytarnej władzy). Tu następuje ważne pytanie o istotę wspólnoty. Jeśli jest to wspólne działanie dla dobra członków – to nie może prowadzić do zniewolenia – wracamy do personalizmu. Dodatkowo Grzegorczyk zauważa, że „wartość egzystencjalna każdego człowieka jest taka sama, a wartość grupy nie różni się od wartości jednostki”11. Jeśli jednak uznamy, że religia lub państwo mają dominującą wartość absolutną – to dokonujemy manipulacji (nie jest to argumentacja racjonalna), gdyż takie przekonania nie wynikają z racjonalnych przesłanek. Nie można zastąpić racjonalnych przesłanek wiarą w Boga12. Jeśli organizacja, której się podporządkujemy, może mieć różne cele – to także cele ewidentnie złe – a więc niemożliwa jest budowa w oparciu o to aksjologii (która z założenia służy ochronie dobra, a nie zła).
Systemy podporządkowujące człowieka nie traktują serio humanistycznego celu etyki – unikania realnego zła wobec konkretnych osób. Dlatego możemy uznać, że to nie są systemy mogące pełnić rolę racjonalnej etyki.
3. Systemy oparte na obiektywnej mierze dobra
Do tej grupy należą koncepcje, według których dobro można obiektywnie zdefiniować, obliczać, maksymalizować albo minimalizować zło według określonej miary.
Należą tu:
-
utylitaryzm w różnych wariantach;
-
konsekwencjalizm;
-
pragmatyzm w wersji utylitarystycznej;
-
niektóre wersje etyki zdolności, jeśli traktują zdolności jako katalog dający się sumować.
Te systemy (w przeciwieństwie do poprzednich grup) wyglądają na racjonalne, ale:
-
Dopuszczają instrumentalizację osób – jednostkę można poświęcić, jeśli bilans sumy dobra (lub minimalizacja sumy zła) tego wymaga.
-
Prowadzą do klasycznych paradoksów: problemu „wagonika”, „ofiary transplantacyjnej”, „szpitala z jednym zdrowym dawcą” czy uzasadniania tortur w imię „większego dobra”.
-
Są wewnętrznie niestabilne racjonalnie – wymagają arbitralnego wyboru miary „dobra” (przyjemność? preferencje? zdolności?), a następnie konsekwentnego liczenia, co w praktyce jest albo niemożliwe, albo prowadzi do moralnie odrażających wniosków.
W kontekście rozważań o personalizmie warto dodatkowo zauważyć, że nawet „negatywny utylitaryzm” (minimalizacja cierpienia) nie chroni w sposób absolutny godności konkretnej osoby – zawsze istnieje próg, powyżej którego cierpienie jednostki staje się „akceptowalne”. Ta dodatkowa uwaga oczywiście nie jest częścią argumentacji, gdyż przewagę personalizmu dopiero usiłujemy udowodnić. Odrzucamy te systemy z powodu absurdów, do jakich może prowadzić konsekwentne ich stosowanie.
4. Systemy dynamiczne — imperatyw odkrywania dobra
Czwarta grupa obejmuje systemy, w których dobro nie jest ani arbitralne, ani mechanicznie obliczalne. Wymaga osobowego zaangażowania, rozumu, wolności, doświadczenia i relacji.
Należą tu:
-
personalizm etyczny i chrześcijański;
-
deontologia kantowska interpretowana przez pryzmat godności osoby;
-
etyka cnót w wersji dynamicznej;
-
etyka troski w wersji pogłębionej;
-
humanizm integralny i personalistyczny.
Ich wspólna cecha polega na tym, że człowiek nie ogranicza się do stosowania gotowych reguł ani do sumowania dobra. Bierze aktywny udział w odkrywaniu i realizowaniu dobra. Taki system nie dopuszcza sytuacji, w której krzywda niewinnej osoby zostaje racjonalnie usprawiedliwiona przez odwołanie do celu, sumy albo wyższej wartości.
Wniosek
Systemy irracjonalne lub podporządkowujące człowieka innym wartościom należy odrzucić – gdyż nie spełniają definicji racjonalnej etyki. Systemy konsekwencjalistyczne odrzucamy z powodu absurdów do jakich mogą prowadzić.
Jeśli celem etyki jest racjonalne unikanie zła (tj. realnej krzywdy zadawanej konkretnym osobom), to jedynie personalizm (i jego bliskie warianty w grupie 4) jest możliwy do przyjęcia. Łączy racjonalność z absolutną ochroną godności osoby, oferując jednocześnie dynamiczny charakter etyki – otwartą na pogłębione poznanie dobra.
Pozostaje krótko uzasadnić – dlaczego radykalny personalizm, a nie któryś z pozostałych wariantów grupy 4? Tu możemy przywołać zadekretowany na początku sprzeciw wobec rozmywania logicznych konsekwencji. Biorąc go pod uwagę racjonalnym jest przedstawić inne zbliżone do personalizmu warianty jako poszukiwanie jasnej odpowiedzi, a tej udziela system, który spełnia ideał jednoznaczności.
Na zakończenie odwołam się wprost do myśli Andrzeja Grzegorczyka:
-
Racjonalizm etyczny: W pracach takich jak Etyka w doświadczeniu wewnętrznym (1989) oraz w szkicach filozoficznych podkreślał, że etyka musi być racjonalna, ale nie w sensie czysto kalkulacyjnym, lecz poprzez wewnętrzne doświadczenie i poważne, logiczne myślenie. Jego trzy podstawowe kanony: „Myśl logicznie, myśl poważnie, nie używaj przemocy!” świetnie ilustrują odrzucenie zarówno irracjonalizmu (gr. 1), jak i instrumentalnej przemocy (gr. 2 i 3).
-
Unikanie zła jako priorytet: Grzegorczyk łączył racjonalizm z postawą non-violence i troską o konkretnego człowieka. Etyka nie jest dla niego abstrakcyjnym bilansowaniem, lecz ochroną godności w codziennym doświadczeniu wewnętrznym i społecznym. To wzmacnia tezę, że tylko podejście personalistyczne (grupa 4) realizuje cel etyki w sposób spójny i racjonalny.
Człowiek kontra AI
Interesującym uzupełnieniem rozważań o personalizmie jest konfrontacja tej argumentacji z modelami językowymi (LLM), czyli systemami AI. Modele te, bazując na utrwalonej wiedzy akademickiej, często ujawniają granice myślenia charakterystyczne dla współczesnego dyskursu naukowego.
W analizie AI niniejszego tekstu powtarzały się trzy zarzuty.
1. Zarzut manipulacji semantycznej
Pierwszy zarzut dotyczy rozróżnienia między przymusem (force) a przemocą (zniewoleniem, violence). Można twierdzić, że jest to „zmiękczanie” radykalnej zasady personalizmu – czyli manipulacja językowa, a nie dopercyzowanie języka. Jednak rozróżnienie to nie ma charakteru czysto językowego. Jego sens ujawnia się dopiero w czynie. W tym czynie zupełnie inna jest sytuacja osoby dążącej do dobra niż osoby kierującej się wyłącznie chęcią realizacji przemocy. Dlatego rozróżnienie tego w języku ma głębokie uzasadnienie.
2. Gilotyna Hume’a
Drugi zarzut dotyczy klasycznego problemu przejścia od zdań opisowych do normatywnych. Jednak Andrzej Grzegorczyk nigdy nie twierdził, że z czystego opisu faktów można wywnioskować powinności. Mit gilotyny Hume13 nie ma znaczenia w tych rozważaniach z innego powodu: bo sztywne oddzielanie faktów i zobowiązań jest sztuczne i to ten podział jest źródłem problemów (a nie samo wnioskowanie dotyczące zobowiązań).
Jeśli dysponujemy systemem pojęć ściśle opisujących zarówno fakty, jak i zobowiązania, możemy tworzyć teorie obejmujące jedne i drugie.
Dobrym przykładem może być projektowanie belki żelbetowej. Jak wiadomo, beton w belce powinien pracować na ściskanie a stal na rozciąganie. Prosta reguła, której nie można wywieść z mechaniki. Jeśli jednak napiszę program do projektowania belek i zawrę w nim takie ograniczenie - to będzie implementacja nowej teorii: mechanika+zakaz projektowania belki w której beton pracuje na rozciąganie. I to jest ten moment, który umyka wyznawcom gilotyny Hume. Albo mamy reguły, których nie da się ściśle zapisać (np. jazdy samochodem gdy jest się niewyspanym), albo takie, które możemy ściśle opisać. Te dobrze opisane możemy wprowadzić do teorii. Jeśli tego nie zrobimy, to możemy ogłosić światu: długo nad tym pracowałem i wiem na pewno, że z mechaniki ta reguła nie wynika. Tylko co z tego? Wystarczy inna teoria i problem znika.
3. Zarzut braku formalnego dowodu
Trzeci zarzut brzmi: nie udowodniono formalnie, że wszystkie systemy inne niż personalizm prowadzą do absurdów. Pod jego wpływem poszerzyłem powyższą argumentację. Jednak warto zauważyć, że nie chodzi o dowód formalny w sensie matematycznym, lecz o ścisłą argumentację logiczno-etyczną.
Grzegorczyk uważał, że logika ma zastosowanie także tam, gdzie nie mamy pełnej teorii formalnej. Można zatem analizować systemy etyczne pod kątem ich konsekwencji i wykazywać, że pewne założenia prowadzą do rezultatów moralnie nieakceptowalnych lub sprzecznych z humanistycznym celem etyki.
Granica między osobą a maszyną
Ponieważ modele językowe (LLM) bazują na wiedzy naukowej – ich argumentacja jest bardzo ciekawa. Pokazuje trudność w przekraczaniu granic uznanego „konsensusu naukowego”. Dzięki temu odkryłem ograniczenia dla ich myślenia:
-
Tylko autentyczna (rozsądna i nie zakłamana) osoba, może w swym działaniu potwierdzić prawdę o dobru. Bez tego nie można uniknąć sporu o manipulacje językowe (a więc usuwamy się w obszar braku racjonalności – coś, co jest dla takiego człowieka oczywiste staje się przedmiotem sporu). Niezmiernie ważne jest przy tym absolutne odrzucenie subiektywizmu. Mamy opis obiektywnej prawdy o dobru i w swych czynach osoby go weryfikują i potwierdzają. Ten opis nigdy nie będzie zupełny i kompletny, ale na tyle, na ile jest ścisły - pozwala na algorytmizację etyki. To tu przebiega granica między osobą i maszyną.
-
Ograniczanie stosowalności logicznej argumentacji w imię prawdy jest nierozsądne. Podobnie jak redukcja opisu do stwierdzania faktów – tylko dla ułatwienia argumentacji. Obie te postawy są związane ze stosowaniem „gilotyny Hume”. Ścisły opis zawsze może przerodzić się w teorię lub jej komputerową implementację (także, gdy dotyczy reguł i powinności).
Z perspektywy personalizmu różnica między człowiekiem a AI nie polega wyłącznie na inteligencji obliczeniowej. Istotna różnica dotyczy osobowego uczestnictwa w odkrywaniu dobra. Maszyna może przetwarzać opisy wartości, norm i przypadków, ale nie przeżywa odpowiedzialności w sensie osobowym. Może wspierać analizę etyczną, lecz nie zastępuje sumienia, rozeznania i czynu.
Jednocześnie nie oznacza to, że algorytmizacja etyki jest niemożliwa lub niepotrzebna. Przeciwnie: tam, gdzie reguły etyczne dają się jasno opisać, można je implementować w systemach prawnych, organizacyjnych lub technicznych. Warunkiem jest jednak poszanowanie wartości fundamentalnych, przede wszystkim godności osoby.
W tym sensie personalizm radykalny może stanowić ważny punkt odniesienia dla etyki sztucznej inteligencji. Chroni bowiem przed podporządkowaniem człowieka abstrakcyjnym celom: efektywności, optymalizacji, zyskowi, bezpieczeństwu systemu albo statystycznie rozumianemu dobru większości.
Bibliografia
-
Andrzej Grzegorczyk, Etyka w doświadczeniu wewnętrznym, Warszawa 1989.
-
Andrzej Grzegorczyk, Moralitety, Warszawa 1986.
-
Andrzej Grzegorczyk, Zarys logiki matematycznej, Warszawa 1961.
-
Andrzej Grzegorczyk, Życie jako wyzwanie, Warszawa 1993.
-
Andrzej Grzegorczyk, Filozofia czasu próby. Paris 1979.[https://bazhum.muzhp.pl/media/texts/slaskie-studia-historyczno-teologiczne/1979-tom-12/slaskie_studia_historyczno_teologiczne-r1979-t12-s343-346.pdf dostęp 4-07-2026]
-
Andrzej Grzegorczyk, W poszukiwaniu ukrytego sensu. Lublin 2018.
-
Józef L. Krakowiak, „Andrzeja Grzegorczyka endocentryczne relacje ze sobą jako związki z wartościami, kulturą czy życiem w ogóle” [https://journals.pan.pl/Content/101277/PDF/21-ANDRZEJA%20GRZEGORCZYKA%20ENDOCENTRYCZNE.pdf dostęp 4-07-2026]
-
Karol Wojtyła, Osoba i czyn, Kraków.
Linki
Prezentacja: https://gamma.app/docs/Personalizm-radykalny-htily2f7urghgxp
Przypisy
1Takie przekonanie wyrażał Wittgenstein w swoich wczesnych pismach – później zmienił zdanie.
2Zob. A. Grzegorczyk, Zarys logiki matematycznej; A. Grzegorczyk, Mała propedeutyka filozofii naukowej.
3Przemoc […] jest ideologią nierówności. Drugi człowiek, który jest jej poddawany, staje się rzeczą w rękach osoby jej dokonującej.” [Moralistyczna wizja dziejów]
4 Kłamstwo jest grzechem przeciwko godności człowieka [Moralitety]
5 „Odróżniamy […] przymus jako wprawianie przy pomocy siły – któremu towarzyszy uznanie celowości tego wprawiania przez
podlegających przymusowi – od zniewolenia, czyli takiego działania siłą, któremu towarzyszy sprzeciw podlegających
przymusowi, nieuznających potrzeby wprawiania” [Filozofia czasu próby]
6Tak należy rozumieć personalizm chrześcijański Karola Wojtyły, który Andrzej Grzegorczyk uznawał.
7„wartość tkwi w jednostkowym czynie” [Etyka w doświadczeniu wewnętrznym] Szerzej te zagadnienia opisuje Karol Wojtyła w „Osoba i czyn”. „Prawda […] otwiera możliwości dobru” [Moralitety]
8„Mowa ma być świadectwem przeżycia troski. Świadectwem tej wewnętrznej prawdy, a nie argumentacją, nie dialektyką.
Prawda nie potrzebuje obrony, potrzebuje tylko ukazania, świadectwa.” [W poszukiwaniu ukrytego sensu...]
9„Pragnienia poznawcze powinny być wyłącznie […] pragnieniami wizji prawdziwej – takiej, do której można by przekonać każdego,
której żaden nieuprzedzony umysł nie powinien całkowicie odrzucić, choć może ją przyjmować z różnym stopniem prawdopodobieństwa”. [ Moralistyczna wizja dziejów]
10Filozofia czasu próby, (1984).
11Józef L. Krakowiak „Andrzeja Grzegorczyka endocentryczne „relacje ze sobą” jako związki z wartościami, kulturą czy życiem w ogóle” https://journals.pan.pl/Content/101277/PDF/21-ANDRZEJA%20GRZEGORCZYKA%20ENDOCENTRYCZNE.pdf
12A. Grzegorczyk: „Za upośledzonego moralnie uważam każdego, kto postępuje nie według własnego odczucia
moralnego, ale według cudzych wskazówek lub wyspekulowanych, a nie odczutych bezpośrednio norm.” (za Józef L. Krakowiak dz.cyt.)
13Mit gilotyny Hume, [https://logic.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=31&Itemid=312]