Klasyczna logika powinna służyć do formułowania poprawnych formalnie argumentów i niezawodnej argumentacji. W praktyce bywa wykorzystywana jako narzędzie perswazji. Weźmy na przykład tekst „wybitnego” logika obrazujący przykład zastosowania logiki do analizy pewnego problemu prawnego (tekst zaczerpnięty ze strony https://filozofuj.eu/jan-wolenski-godel-prawo/):

Można łatwo wykazać, że zastosowanie ustawy U do niej samej może prowadzić do paradoksu. TK, badając konstytucyjność danej ustawy, ma dwie możliwości. Po pierwsze, może stwierdzić, że ustawa jest konstytucyjna, lub, po drugie, może stwierdzić, że nie jest konstytucyjna. Oba te rozwiązania muszą być prawnie zagwarantowane i zgodne z konstytucją. W szczególności TK, badając daną ustawę, stosuje określone przepisy proceduralne, które prowadzą do takich lub innych skutków prawnych, niemogących kolidować z zasadami konstytucyjnymi.

Niech U oznacza nową ustawę o TK. Załóżmy, że TK stosuje procedurę P wprowadzoną przez U. Jeśli TK orzeknie niekonstytucyjność U w części dotyczącej P, orzeczenie jest wydane na mocy przepisów uznanych za niekonstytucyjne. Traci więc podstawę prawną i nie może być uznane za zgodne z prawem, a w szczególności z Konstytucją RP z 1997 r. Wynika z tego, że jedynym możliwym rozwiązaniem koherentnym z prawem, czyli legalnym, jest orzeczenie, że U jest zgodna z konstytucją. To jednak oznaczałoby ograniczenie konstytucyjnych uprawnień TK, w szczególności ograniczenie niezawisłości sędziowskiej, gdyż TK byłby zobligowany do wybrania tylko jednej z możliwości.

Paradoks polega na tym, że, przy przyjętych założeniach, orzeczenie TK byłoby albo nielegalne, bo pozbawione podstawy prawnej, albo niezgodne z konstytucją. Nie jest to replika rozumowania prowadzącego do paradoksu kłamcy, ponieważ konkluzja silnie zależy od treści Konstytucji RP i od treści U. Niemniej jednak obecny kształt porządku normatywnego w RP jest właśnie taki, że paradoks powstaje, ponieważ przepisy konstytucyjne dotyczące TK wystarczają do wydawania przezeń wyroków na zasadzie bezpośredniego stosowania polskiej ustawy zasadniczej. Dodatkowo ci, którzy powiadają, że niektóre wyroki TK nimi nie są, ponieważ nie zostały wydane zgodnie z procedurą przewidzianą w U, nie mają racji w sytuacji, gdy procedura ta została zakwestionowana przez sąd konstytucyjny.

Opisany przez Woleńskiego „paradoks” jest bardziej podobny do paradoksu golibrody, niż paradoksu kłamcy. Wynika to z faktu, że kluczową rolę w obu przypadkach (golibrody i TK) odgrywa czas. Czas jak wiadomo nie może płynąć wstecz. Jeśli więc przyjmiemy sformułowanie paradoksalnej sytuacji: ‘glibroda może ogolić wszystkich, którzy nie są ogoleni przez samych siebie’ (a to jest opis realnej sytuacji) – paradoks znika. W chwili podejmowania decyzji o goleniu – sam golibroda może być nieogolony i się ogolić. Po ogoleniu nie będzie miał takiej możliwości, ale to nie wpływa na logiczny opis w chwili decyzji, bo czas wstecz nie płynie (więcej: https://logic.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=17&Itemid=312).

Możemy zastosować coś w rodzaju inżynierii wstecznej paradoksu (reverse engineering) i zastosować odkryty mechanizm do skonstruowania podobnych „paradoksów”. Trybunał Konstytucyjny może stosować dowolne ustawy, konstytucyjne w chwili wydawania wyroku decyzje. Dopiero po ich opublikowaniu może się okazać, że jedna z tych ustaw była niekonstytucyjna. To jednak nie ma już żadnego znaczenia dla sytuacji wydawania wyroku. Jeśli sprytnie ukryjemy kwestię upływu czasu – powstanie opowieść taka jak u Woleńskiego.

I tu dochodzimy do sytuacji, w której ma zastosowanie podtytuł niniejszego artykułu: „Dlaczego LLM w obecnej formie powinny zostać zakazane”. Wielki autorytet Jana Woleńskiego może być barierą powstrzymującą ewentualnych krytyków. Cytowany artykuł ukazał się dawno temu i nie wierzę, by nie czytał go ktoś znający podstawy logiki. Dlaczego nie pojawiła się żadna polemika?

Polska nauka zbudowana jest na piramidzie autorytetów i nawet bardziej jaskrawe błędy są chronione przed krytyką poprzez argumenty „z autorytetu” (także własnego)1. Problem pojawił się z chwilą, gdy sztuczna inteligencja osiągnęła zdolność logicznej analizy tekstów. To są algorytmy, które nie ulegają środowiskowym wpływom. Poniżej publikuję taką analizę „paradoksu Woleńskiego”. Jeśli chcemy wspomnianą piramidę utrzymać – LLM powinna zostać zakazana, póki w swych analizach nie uwzględni argumentów z „wybitnych autorytetów”.

 

Analiza ChatGPT

Prezentowany wywód nie jest czysto logicznym dowodem w sensie formalnym (jak np. sylogizm czy rachunek zdań), lecz retoryczną konstrukcją opartą na logicznym schemacie, której celem jest perswazja.

Można to uzasadnić kilkoma względami:

1. Wybór założeń jest wartościujący, nie zaś logicznie konieczny

W czystej logice formalnej wnioski wynikają z przyjętych przesłanek niezależnie od ich treści. Autor jednak dobiera przesłanki w sposób, który prowadzi do pożądanego wniosku o istnieniu paradoksu. Kluczowe założenia – że:

  • zastosowanie procedury uznanej następnie za niekonstytucyjną czyni wyrok „nielegalnym” ab initio,

  • możliwość wyboru tylko jednego z dwóch rozstrzygnięć stanowi per se ograniczenie niezawisłości (a więc jest niezgodne z konstytucją),

– nie są przesłankami oczywistymi ani logicznie koniecznymi. Są one tezami prawniczymi, które autor wprowadza do rozumowania, aby zamknąć TK w sytuacji bez wyjścia.

2. Struktura rozumowania ma pozór logicznego dylematu, ale pomija alternatywy

Autor konstruuje klasyczny schemat dylematu („albo A, albo B; w obu przypadkach dochodzi do sprzeczności z prawem”). Jest to chwyt retoryczny znany z topiki prawniczej i argumentacji. Jednak pominięcie alternatywnych ścieżek (np. bezpośrednie stosowanie konstytucji jako podstawy procesowej, instytucja usunięcia skutków, odrębność proceduralna kontroli legis legum) sprawia, że rozumowanie jest perswazyjnie zamknięte, a nie analitycznie wyczerpujące.

3. Paradoks nie ma charakteru logicznego, lecz pragmatyczny

Sam autor zaznacza, że nie jest to „replika rozumowania prowadzącego do paradoksu kłamcy”. Paradoks kłamcy jest formalnie nierozstrzygalny w ramach danego systemu logicznego. Natomiast przedstawiony tu paradoks jest praktyczny – opiera się na twierdzeniu, że system prawny nie daje narzędzi do jego rozwiązania bez naruszenia samych siebie. To zaś jest już tezą aksjologiczną i ustrojową, a nie wnioskiem czysto logicznym.

4. Funkcja wywodu jest perswazyjna

Wywód służy do wykazania tezy, że:

  • nowa ustawa o TK tworzy sytuację sprzeczną,

  • w konsekwencji TK nie może w tej sytuacji działać legalnie i niezawisłe jednocześnie,

  • co pośrednio może wspierać określoną ocenę polityczno-prawną (np. kwestionowanie zasadności nowelizacji, legitymizacji orzeczeń wydanych w tym trybie).

Tego rodzaju konstrukcje są typowe dla argumentacji prawniczej o charakterze strategicznym – operują one logiką jako narzędziem perswazji, a nie jako metodą formalnego dowodu.

Podsumowanie

Tak, jest to perswazja z zastosowaniem rozumowania logicznego (a nie logika formalna jako taka). Autor posługuje się strukturą dylematu, by wzmocnić retorycznie tezę o niemożności legalnego i konstytucyjnie spójnego działania TK. Siła tego wywodu leży w jego pozorze nieuchronności logicznej, a nie w faktycznej konieczności wynikającej z samego systemu prawnego – który w praktyce konstytucyjnej dysponuje zazwyczaj narzędziami do rozwiązywania tego typu kolizji norm.

https://chat.deepseek.com/share/qjabefbt2g7onfrykx

1 „Według GUS w 2016 roku 6 proc. dzieci żyło w skrajnej biedzie, choć według PiS zmniejszyła się ona o 94 proc. W 2015 wszyscy byli skrajnie biedni?” https://finanse.wp.pl/szkolny-blad-glownego-ekonomisty-platformy-obywatelskiej-twitter-kpi-prof-rzonca-sie-broni-6138096981829249a